niedziela, 22 października 2017

Niedziela z DFEA - kto pomyślał o papryce?

Wyjaśniło się - już po tytule widać, który z zielników DFEA wskoczył na mój tamborek. 
W poprzednim poście o DFEA zgadywałyście co będzie następne, ale niestety nikomu się nie udało...

Na razie nie planuję kwiatów - irys więc odpada. Podobnie jak tulipan, który jako wzór mnie nie zachwyca... Myślałam o karczochu bo to jedyne warzywo które zostało z tej serii, ale jeszcze nie jestem do niego przekonana...

Chętnie wyszyłabym coś jeszcze owocowo-warzywnego z DFEA, ale wzorów brak :(
Marzy mi się gruszka, śliwka, pomarańcza, cytryna... nie pogardziłabym też dynią czy pomidorem. 

Rzeczywiście od czasów tulipana cisza w tym temacie :(

* * *

Co do papryki to nie sądziłam, że już w tę niedzielę coś Wam pokażę. Jednak wczoraj przysiadłam nad haftem na dłużej i tak oto wyłoniła się żółta papryka:



Jak zwykle wyszywam jedną nitką na Luganie 25ct. 
Finalnie obrazek zawiśnie w kuchni, którą wkrótce będziemy remontować.

niedziela, 15 października 2017

Niedziela z DFEA - finał jabłoni

Nie było na co czekać - jabłuszko skończone :) Na szczęście backstitche we wzorach Veronique Enginger nie są skomplikowane i nie jest ich dużo (co nadaje wzorom lekkości), ale na drobniutkiej Luganie 25ct mogą być one wyzwaniem ;)






Mam już pomysł co będzie następne :) A może ktoś zgadnie co planuję? Będzie to coś nowego z serii DFEA.
Przypominam, że z popularnych zielników (owoce, warzywa, kwiaty) wyszyłam już jabłko, truskawki, maliny, wiśnie, porzeczki, magnolię, fuksję, geranium, jaśmin i glicynię.

czwartek, 12 października 2017

Kolorowe podaj dalej

W końcu, po prawie miesięcznej podróży (prawdopodobnie przez Kanadę :p) dotarła do Kasi przesyłka z kolorowego podaj dalej (to ta sama zabawa, w ramach której dostałam niebieską przesyłkę od Sylwii).

Jak możecie się domyślić (a może już wiecie) - paczka wypełniona jest czerwonymi dobrociami :)


W paczce oprócz czegoś ręcznie robionego (poduszeczka/igielnik i kartka) znalazły się przydasie, coś dobrego, wosk zapachowy, maseczka i długopis. 





Mam nadzieję, że sprostałam czerwonemu wyzwaniu :D

sobota, 7 października 2017

SAL "Nowy Rok tuż za rogiem" 2018 - drugi słoik

Plan był taki, że drugi słoik z SALu u Swietłany miał powstać latem. Wiemy jak to się skończyło - ledwo zdążyłam z Drzewem życia...
Bardzo chciałabym zrobić świąteczną dekorację z tych słoiczków, muszę więc ostro przyspieszyć z ich wyszywaniem.

Tym razem zabrałam się za słoik czerwony - z choinką i prezentami. Krzyżyki poszły szybko i sprawnie (praktyka czyni mistrza - coraz łatwiej wyszywać mi na plastikowej kanwie), z backstitchami też nie było problemu a jak zwykle nadały pracy charakteru :)




Bez backstitchy:


I teraz dylemat - kolejny słoik czy w końcu kartki ;) A może coś nowego?